Ślub Justyny i Wojtka w 40 miniaturkach

Maj nie należy do miesięcy, w których fotograf ślubny narzeka na nadmiar zleceń, więc bez wahania podjąłem się wykonania reportażu z ceremonii ślubnej Justyny i Wojtka. Dodatkową motywacją był fakt, iż Młodzi szybko i komunikatywnie wyjaśnili mi, jakie są ich oczekiwania i jak powinien wyglądać ich ślub oraz fotografia ślubna – a więc miałem już jakiś szkic pracy. Wszystkie zdjęcia miały być zrobione w pobliżu miejsca ceremonii – Tarnowskich Gór (na Śląsku). Każdy fotograf ślubny Śląsk uważa za teren, gdzie plenery fotograficzne można zrealizować właściwie wszędzie, a zatem uzgodniliśmy, że wykorzystamy do tego maleńki stary dworzec kolejowy w Nakle Śl.

Pojechałem więc jako fotograf na ślub , który był dobrze zorganizowany i rozplanowany czasowo, co zawsze ułatwia mi pracę. No i oto efekt mojej pracy: parę miniaturowych fotek z ceremonii Justyny i Wojtka /zrobiłem ponad 400 fotografii, ale wydaje mi się, że te, które prezentuję poniżej wystarczająco dobrze oddają klimat całej ceremonii/:

…no i to już chyba wszystko, co chciałbym zaprezentować /mam nadzieję, że Młodzi potrafiliby wybrać zupełnie inny zestaw zdjęć spośród tych kilkuset, jakie im zrobiłem, ale fotograf ślubny zawsze musi dokonywać jakiegoś wyboru… a ocena, czy to „dobra” fotografia ślubna to najczęściej kwestia uczuć i sentymentów osobistych…